Reportaż
| SEXBIZNES W LONDYNIE Dziewczyny o dwóch twarzach Magda Przybyła
|
| Wyjechały do Wielkiej
Brytanii, by zbić kokosy. Jednak życie zweryfikowało marzenia. Jedyną
branżą, w której mogły dobrze zarobić był sexbiznes. Jak wygląda życie
call girl?
PODRÓŻ W CIEMNO Agnieszka - szczupła brunetka o piwnych oczach. Eliza – niewysoka szatynka, uśmiecha się delikatnie. Mieszkają w okolicach Śremu, studiują na III roku na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Do Londynu pojechały na początku lipca ubiegłego roku. Była to wyprawa w ciemno. Dziewczyny nie miały załatwionej żadnej pracy ani mieszkania. Agnieszka na początku pracowała jako kelnerka w barze kawowym, zarabiała 4,75 funta na godzinę, do tego dochodziły napiwki. Eliza miała mniej szczęścia. Posada sprzątaczki była zadecydowanie mniej dochodowa, dziewczyna zarabiała 3,5 funta na godzinę. W krótkim czasie okazało się, ze dziewczyny wydają więcej niż zarabiają. Intensywnie zaczęły szukać lepiej płatnego zajęcia. Przeglądały ogłoszenia w internecie i prasie („Loot” i „TNT”), często chodziły pod ścianę płaczu. Oferty były wciąż takie same: opieka nad dziećmi, sprzątanie, praca w kawiarniach i restauracjach. Zarobki znacznie mniejsze niż oczekiwały. |